“Nie ma nic potężniejszego od idei, której czas nadszedł.”
Victor Hugo

sobota, 25 stycznia 2014

zmiany już się zaczęły

Kropla drąży skałę nie siłą lecz częstością upadania. W Niemczech już 800 tysięcy ludzi uważa się za wegan. Powstają nowe wegańskie restauracje i bistra oraz supermarkety dla wegan, a konwencjonalne sklepy poszerzają swoją ofertę o produkty wegańskie i wegetariańskie. Nawet przedstawiciele branży mięsnej rozszerzają swoją ofertę o produkty wyłącznie roślinne, które cieszą się dużym zainteresowaniem.
"52-letni Michael Spahn jest od 1986 roku mistrzem rzeźnickim i żyje ze sprzedaży mięsa i wędlin. Od jakiegoś czasu oferuje też w swoim sklepie produkty bez dodatków pochodzenia zwierzęcego jak rolady sojowe, kiełbaski z tofu i pieczenie z białka pszenicznego. Ale to nie wszystko: rzeźnik Spahn sam przestał jeść mięso. Teraz jest weganinem. Zrezygnował też z jaj, masła, jogurtu, twarogu i mleka. Tę decyzję ułatwiła wizyta u lekarza. Stwierdzono u niego bowiem wysoki pozom cholesterolu we krwi. Niezależnie od tego już przed laty przestawił swój sklep na „bio”, twierdząc, że „zrobił to dla dobra zwierząt”. Spahn twierdzi, że od zmiany nawyków żywieniowych we wrześniu ub. roku, ani razu nie odczuwał braku mięsa." (http://www.dw.de/nowa-nisza-rynkowa-w-niemczech-boom-na-produkty-bezmi%C4%99sne/a-17385876)
Mówi się o "ofensywie weganizmu" w Niemczech, ponieważ za wyborami konsumenckimi podąża debata publiczna. Wielu specjalistów do spraw żywienia odstąpiło od krytykowania diety roślinnej. Wskazuje się na jej dobroczynny wpływ na zdrowie człowieka.

  
Tymczasem w Chinach liczba wegan przekroczyła juz 50 milionów!!!
"Jednym z promotorów weganizmu w Kraju Środka jest tamtejsza gwiazda muzyki pop – Long Kuan, który pomagał między innymi w napisaniu pierwszego wege startera dla tamtejszego ruchu pro-zwierzęcego. Jego zdaniem młode pokolenie Chińczyków jest o wiele bardziej świadome od swoich rodziców. Zauważają problem i zagrożenie, jakie dla środowiska stanowi współczesna konsumpcja produktów odzwierzęcych. Chiny emitują olbrzymie ilości gazów cieplarnianych, a wzrost spożycia mięsa, zgodnie z danymi ONZ, sprzyja nasileniu zmian klimatycznych.
Młodzież ma coraz częściej na uwadze również dobro zwierząt. Nie zgadza się na ich okrutne traktowanie, nie identyfikuje się z tradycją jedzenia psów i kotów, starając się jednocześnie włączać w działalność organizacji pro zwierzęcych." (Źródło: http://www.blog.viva.org.pl/2014/01/23/liczba-wegan-w-chinach-przekroczyla-50-milionow/)