“Nie ma nic potężniejszego od idei, której czas nadszedł.”
Victor Hugo
Victor Hugo
poniedziałek, 25 lutego 2013
niedziela, 24 lutego 2013
Unity
Jedność.
"Co jest ostatecznym celem życia? Dla jednego na dziesięć milionów ludzi odpowiedź brzmi: "Oświecenie" (Enlightenment). Dla pozostałych - celem jest odnieść sukces, być bogatym, mieć władzę itd.
Film UNITY adresowany jest do tych, którzy głodni głębszego znaczenia egzystencji i mocniejszego połączenia własnego sposobu życia ze wszystkimi jego przejawami." Chodzi o świat, który "nie opiera się na podziałach i opozycjach: "my" - "oni", "bogaty" - "biedny", "czarny" - "biały", "hetero-" - "homoseksualny", "człowiek" - "zwierzę" ale raczej postrzegany jest jako jedność i niepodzielność. Film prezentuje wyobrażenie świata, w którym jesteśmy wszyscy tak samo doceniani, nawet jeśli nie jesteśmy tacy sami: człowiek - zwierzę - drzewo."

http://unitythemovement.com/
"Co jest ostatecznym celem życia? Dla jednego na dziesięć milionów ludzi odpowiedź brzmi: "Oświecenie" (Enlightenment). Dla pozostałych - celem jest odnieść sukces, być bogatym, mieć władzę itd.
Film UNITY adresowany jest do tych, którzy głodni głębszego znaczenia egzystencji i mocniejszego połączenia własnego sposobu życia ze wszystkimi jego przejawami." Chodzi o świat, który "nie opiera się na podziałach i opozycjach: "my" - "oni", "bogaty" - "biedny", "czarny" - "biały", "hetero-" - "homoseksualny", "człowiek" - "zwierzę" ale raczej postrzegany jest jako jedność i niepodzielność. Film prezentuje wyobrażenie świata, w którym jesteśmy wszyscy tak samo doceniani, nawet jeśli nie jesteśmy tacy sami: człowiek - zwierzę - drzewo."
http://unitythemovement.com/
sobota, 23 lutego 2013
Earthlings
Mieszkańcy ziemi, Ziemianie (Earthlings) to zbiór obejmujący wszystkie żywe istoty na Ziemi.
EARTHLINGS to także mocny film dokumentalny na temat tego, jak ludzkie społeczeństwo traktuje zwierzęta. Film wielokrotnie nagradzany - ze ściażką dźwiękową Moby'ego i narracją Joaquina Phoenix - adresowany jest do każdego, kto troszczy się o los zwierząt i marzy o lepszym świecie.
Na stronie http://earthlings.com/ można obejrzeć ten film.
Jest to jednak wyzwanie niezwykle trudne i bardzo bolesne dla oglądającego. Pokazuje jak okrutnie i bezwzględnie traktuje człowiek pozostałych mieszkańców planety. Dotrwałam do 25 minuty...
Film z założenia konwersyjny i niezwykle perswazyjny. Nie pozostawiający złudzeń co do kondycji człowieka. Ukazuje cierpienie zwierząt hodowanych dla ich mięsa, skór i futra, mleka, jaj. Pokazuje los zwierząt wykorzystywanych przez laboratoria badawcze, zwierząt w schroniskach i w sklepach zoologicznych, w pseudohodowlach oraz w "sporcie" nielegalnych walk zwierząt. Uderza w praktyki stosowane wobec zwierząt na farmach przemysłowych, w rzeźniach i ubojniach rytualnych, w przemyśle kosmetycznym. Również w cyrkach. Porusza także problem zwierząt domowych.
W 1999 roku producent, scenarzysta i reżyser filmu Shaun Monson rozpoczął pracę nad dokumentem na temat sterylizacji i kastracji zwierząt. Materiał filmowy jaki zarejestrował w schroniskach wokół Los Angeles poruszył go tak dogłębnie, że projekt szybko przeewoluował w stronę "EARTHLINGS". Zabrało następnych sześć lat nakręcenie dalszej części filmu, głównie ze względu na trudności z dotarciem do dochodowych przemysłów.
Film początkowo został całkowicie zignorowany przez dystrybutorów, którzy przekonywali reżysera, że nie ma on szans na to by ujrzeć światło dzienne. Obecnie "EARTHLINGS" traktowany jest jako najlepszy film broniący braw zwierząt (definitive animal right film).
Film ukazał się w 2005 roku i ma być pierwszą częścią trylogii. Nation Earth produkuje obecnie drugą część zatytułowaną "UNITY", która ma wyjaśniać jedność natury, zwierząt i rodzaju ludzkiego. http://unitythemovement.com/
EARTHLINGS to także mocny film dokumentalny na temat tego, jak ludzkie społeczeństwo traktuje zwierzęta. Film wielokrotnie nagradzany - ze ściażką dźwiękową Moby'ego i narracją Joaquina Phoenix - adresowany jest do każdego, kto troszczy się o los zwierząt i marzy o lepszym świecie.
Na stronie http://earthlings.com/ można obejrzeć ten film.
Jest to jednak wyzwanie niezwykle trudne i bardzo bolesne dla oglądającego. Pokazuje jak okrutnie i bezwzględnie traktuje człowiek pozostałych mieszkańców planety. Dotrwałam do 25 minuty...
Film z założenia konwersyjny i niezwykle perswazyjny. Nie pozostawiający złudzeń co do kondycji człowieka. Ukazuje cierpienie zwierząt hodowanych dla ich mięsa, skór i futra, mleka, jaj. Pokazuje los zwierząt wykorzystywanych przez laboratoria badawcze, zwierząt w schroniskach i w sklepach zoologicznych, w pseudohodowlach oraz w "sporcie" nielegalnych walk zwierząt. Uderza w praktyki stosowane wobec zwierząt na farmach przemysłowych, w rzeźniach i ubojniach rytualnych, w przemyśle kosmetycznym. Również w cyrkach. Porusza także problem zwierząt domowych.
W 1999 roku producent, scenarzysta i reżyser filmu Shaun Monson rozpoczął pracę nad dokumentem na temat sterylizacji i kastracji zwierząt. Materiał filmowy jaki zarejestrował w schroniskach wokół Los Angeles poruszył go tak dogłębnie, że projekt szybko przeewoluował w stronę "EARTHLINGS". Zabrało następnych sześć lat nakręcenie dalszej części filmu, głównie ze względu na trudności z dotarciem do dochodowych przemysłów.
Film początkowo został całkowicie zignorowany przez dystrybutorów, którzy przekonywali reżysera, że nie ma on szans na to by ujrzeć światło dzienne. Obecnie "EARTHLINGS" traktowany jest jako najlepszy film broniący braw zwierząt (definitive animal right film).
Film ukazał się w 2005 roku i ma być pierwszą częścią trylogii. Nation Earth produkuje obecnie drugą część zatytułowaną "UNITY", która ma wyjaśniać jedność natury, zwierząt i rodzaju ludzkiego. http://unitythemovement.com/
Etykiety:
cierpienie,
ekologia,
empatia,
mięso,
prawa zwierząt,
weganizm
piątek, 22 lutego 2013
Przebudzenie
Po przemówieniu Phillippe'a Wollena, byłego szefa CityBanku już nic nie może być takie samo.
W pierwszej chwili niedowierzałam, że padły te słowa, że ktoś wreszcie ośmielił się na forum publicznym glośno i wyraźnie je wypowiedzieć. Ale on naprawdę to zrobił. Zawstydzając nas wszystkich, którzy widząc pędzące kontenery wypełnione żywymi stworzeniami - jedynie wzdychaliśmy smętnie z żalu za tymi biedakami i odwracaliśmy głowę do naszych spraw w poczuciu, że i tak nic nie możemy na to poradzić. Niedowierzanie szybko ustąpiło bólowi, z powodu uzmysłowionej PRAWDY...
Już wiem, że nie kupię więcej i nie zjem nigdy mięsa.
Wielkim smutkiem napełnia mnie myśl, że dopiero teraz stać mnie na tą decyzję.
Bardzo boli świadomość, że właśnie w tej chwili, tysiące niewinnych istot na świecie w niewoli i urągających godności warunkach cierpi z powodu bezduszności i okrucieństwa człowieka. Holokaust wciąż trwa... Trudno się z tym pogodzić, ale życie czujących istot jest dosłownie "na przemiał"... odbierane w sposób przebiegły, zaplanowany, maszynowy, taśmowy, przemysłowy. To jest przerażające! Trudno się z tego otrząsnąć. Nie można już udawać, że ten problem nas nie dotyczy.
Nagle wszystkie ludzkie sprawy przestały być istotne. Niuanse ocen i moralne półcienie przestały istnieć, bo zoabczyłam wszystko z oślepiającą jasnością. Gdzie jest dobro, gdzie jest zło. Co jest moralnie uprawnione, a co jest potwornym nadużyciem. Ta prawda ustrukturalizowała mi cały obraz świata i przywróciła mu właściwe proporcje. Nagle dostrzegam swój rzeczywisty związek ze wszystkimi formami życia na planecie i rozumiem, że jestem częścią ŻYCIA jako całości - jednym z wielu jego przejawów, małą jego cząstką. Ani mniej, ani bardziej ważną od innych. I nie mogę już przestać cierpieć wiedząc o cierpieniu zwierząt, znając potworności, jakie zgotował im człowiek.
Jestem po stronie życia - nie po stronie człowieka.
W pierwszej chwili niedowierzałam, że padły te słowa, że ktoś wreszcie ośmielił się na forum publicznym glośno i wyraźnie je wypowiedzieć. Ale on naprawdę to zrobił. Zawstydzając nas wszystkich, którzy widząc pędzące kontenery wypełnione żywymi stworzeniami - jedynie wzdychaliśmy smętnie z żalu za tymi biedakami i odwracaliśmy głowę do naszych spraw w poczuciu, że i tak nic nie możemy na to poradzić. Niedowierzanie szybko ustąpiło bólowi, z powodu uzmysłowionej PRAWDY...
Już wiem, że nie kupię więcej i nie zjem nigdy mięsa.
Wielkim smutkiem napełnia mnie myśl, że dopiero teraz stać mnie na tą decyzję.
Bardzo boli świadomość, że właśnie w tej chwili, tysiące niewinnych istot na świecie w niewoli i urągających godności warunkach cierpi z powodu bezduszności i okrucieństwa człowieka. Holokaust wciąż trwa... Trudno się z tym pogodzić, ale życie czujących istot jest dosłownie "na przemiał"... odbierane w sposób przebiegły, zaplanowany, maszynowy, taśmowy, przemysłowy. To jest przerażające! Trudno się z tego otrząsnąć. Nie można już udawać, że ten problem nas nie dotyczy.
Nagle wszystkie ludzkie sprawy przestały być istotne. Niuanse ocen i moralne półcienie przestały istnieć, bo zoabczyłam wszystko z oślepiającą jasnością. Gdzie jest dobro, gdzie jest zło. Co jest moralnie uprawnione, a co jest potwornym nadużyciem. Ta prawda ustrukturalizowała mi cały obraz świata i przywróciła mu właściwe proporcje. Nagle dostrzegam swój rzeczywisty związek ze wszystkimi formami życia na planecie i rozumiem, że jestem częścią ŻYCIA jako całości - jednym z wielu jego przejawów, małą jego cząstką. Ani mniej, ani bardziej ważną od innych. I nie mogę już przestać cierpieć wiedząc o cierpieniu zwierząt, znając potworności, jakie zgotował im człowiek.
Jestem po stronie życia - nie po stronie człowieka.
Przebudziłam się z Matrixa... i nic już nie będzie takie samo.
Etykiety:
cierpienie,
empatia,
mięso,
prawa zwierząt,
weganizm,
współczesny holohaust
czwartek, 21 lutego 2013
"Energooszczędność"
Film "Bulb Fiction" (Żarówkowi ściemniacze) Christopha Mayr'a stanowi bardzo ciekawy dokument pokazujący zależności pomiędzy przekonaniami na temat tego, co ekologiczne - prawodawstwem Unii Europejskiej a interesami wielkich koncenrów przemysłowych.
http://www.youtube.com/watch?v=6rZMrYen8No
Bardzo dwuznaczna rola w jakiej wystapiło Greenpeace...
http://www.youtube.com/watch?v=6rZMrYen8No
Bardzo dwuznaczna rola w jakiej wystapiło Greenpeace...
środa, 20 lutego 2013
Woda
Potrzebujemy czystej wody. Woda jest źródłem naszego życia. Ale nie tylko naszego - ludzkiego. Chodzi o życie całej planety, o powiązane ze sobą sieci zależności pomiędzy organizmami i ich środowiskiem. Czy możemy pozwolić sobie na komercjalizację wody?
Piękne boliwijskie przesłanie.
Piękne boliwijskie przesłanie.
Abuela Grillo from Denis Chapon on Vimeo.
Niestety, nie jest to tylko "bajeczka". Mamy z tym procesem do czynienia.
https://www.youtube.com/watch?v=r-4P0G1D2cw
Grabieżcza działalność człowieka dotyczy nie tylko próby zamienienia wszystkiego, co się da w towar, na którym można zarobić. Ludzie motywowani chęcią wzbogacenia się sięgają po zasoby naturalne świata nie zastanawiając się nad konsekwencjami własnych działań. Czy stają się od tego "bogatsi"? Czy udaje im się siebie ubogacić poprzez wyniszczanie tego, co bezcenne?
To nie jest żadne prawdziwe bogactwo.
Misją humanisty we współczesnym świecie jest
produkcja wiedzy, która „ma znaczenie”. Znaczenie ma zaś to, co umożliwi przetrwanie życia na
naszej planecie. To jest nadrzędny cel. Działać dla przetrwania naszego świata. Wydaje się, że nie będzie to możliwe
bez zasadniczej zmiany postaw, utartych przekonań i zwyczajów, które wiodły
dotąd ludzkość na manowce, doprowadzając do całkowitej dehumanizacji, utraty godności własnej i odbieranie jej innym. Historia ludzkości
jest polem rzeźi dokonywanej bezwzględnie na innych żywych organizmach
współbytujących razem z nami w świecie. Zgotowaliśmy holokaust setkom gatunków
przypisując sobie prawo do zawłaszczania ich życia, wolności, ich ciał, ich
potomstwa. I nadal to robimy... dla własnej wygody odwracając oczy i udając, że
nie dostrzegamy zadawanego przez nas cierpienia.
Historia ludzkości to hisoria dokonywanych raz po raz kolonizacji, zawłaszczeń i dominacji.
Wydaje się, że w najblizszym czasie musi nastąpić jakaś zmiana. Pora skończyć z nieodpowiedzialnym i beztroskim zachowaniem oraz z grabieżczym działaniem człowieka. Nie da się tego dalej ciągnąć. Pora wziąć odpowiedzialność i zejść z iluzorycznego piedestału. Chyba, że chcemy zginąć we własnych odchodach, bez czystej wody i powietrza.
Mam nadzieję, że ten fatalny scenariusz się nie spełni. Mam poczucie, że jest jeszcze dla nas nadzieja. I o tym będzie ten blog. O nowym spojrzeniu na człowieka i jego miejsce w świecie. I o nowej funkcji humanistyki.
Etykiety:
ekologia,
humanistyka,
komercjalizacja,
woda
Subskrybuj:
Posty (Atom)

