"W głębi kontinuum" (
The Continuum Concept) to książka autorstwa amerykańskiej pisarki
Jean Liedloff (1926-2011) wydana po raz pierwszy w 1975 roku. Książka opisuje koncepcję wygenerowaną przez autorkę na bazie jej własnych doświadczeń wyniesionych z wypraw do wenezuelskiej dżungli, podczas których żyła wśród Indian Yequana, obserwując ich sposób opiekowania się dziećmi oraz ogólne podejście do życia i działania.
Jean Liedloff w swojej łodzi z kotem, czerwiec 2000
Zdjęcie: Gabi Reichert
Koncepcja kontinuum opisuje ideę, według której aby osiągnąć optymalny fizyczny, mentalny i emocjonalny rozwój istoty ludzkie - w okresie dzieciństwa - muszą przeżyć pewne szczególne rodzaje doświadczeń, do których nasz gatunek adaptował się w długim procesie ewolucji. Dla niemowląt doświadczenia te obejmują:
- ciągły fizyczny kontakt z matką (lub innym troskliwym opiekunem) od chwili urodzenia;
- spanie w łóżku rodziców dopóki samo nie opuści go z własnej woli;
- karmienie piersią "na żądanie" oraz pielęgnacja w odpowiedzi na sygnały ciała;
- bycie ciągle noszonym na rękach lub pozostawanie w bezpośrednim kontakcie fizycznym z kimś (zazwyczaj z matką), kogo ma się szansę obserwować w sytuacjach codziennych czynności - przynajmniej do momentu, w którym niemowlę nie zacznie - zgodnie z własnym impulsem raczkować (zwykle do 6-8 miesiąca życia);
- posiadanie opiekunów reagujących na jego sygnały (krzyk, płacz) bez osądzania, irytacji lub unieważniania czy lekceważenia jego potrzeb, jednakże nie okazujących mu nadmiernej atencji i nie czyniących z niego stałego centrum zainteresowania;
- odczuwanie (i wypełnianie) oczekiwań swoich opiekunów, że jest z natury społeczne i kooperatywne, że ma silny instynkt samozachowawczy, że jest serdecznie i z radością przyjmowane i traktowane z szacunkiem.
W przeciwieństwie do tych naturalnych potrzeb dziecko we współczesnych społeczeństwach zachodnich w okresie okołoporodowym i niemowlęcym najczęściej doświadcza:
- traumatycznej separacji od swojej matki w czasie porodu w związku z procedurami i interwencjami medycznymi i umieszczeniem na oddziale położniczym; tej traumatycznej sytuacji towarzyszy często płacz innych noworodków;
- odizolowania w domu, gdy śpi osobno, zaspyając z płaczem;
- karmienia o ustalonych porach (scheduled feeding) a nie "na żądanie";
- lekceważenia lub pacyfikowania potrzeb fizycznych dziecka przez otoczenie;
- wykluczenia i odseparowania od normalnej aktywności ludiz dorosłych;
- pozostawiania na wiele godzin w żłobku w łóżeczku lub kojcu, gdzie nie otrzymuje adekwatnej stymulacji - w kontakcie jedynie z zabawkami i innymi nieożywionymi obiektami;
- ignorowania, zniechęcania, onieśmielania, umniejszania lub nawet karania przez opiekunów za płacz lub za inne sygnały dyskomfortu lub manifestowania potrzeb;
- albo nadmiernego zainteresowania, zatroskania lub lęku ze strony opiekunów, czyniących z niego centrum zainteresowania;
- poczucia (i potwierdzenia) oczekiwań rodziców, że brak mu instynktu samozachowawczego i jest niezdolne do samodzielnego przetrwania, że jest z natury antyspołeczne i nie potrafi nauczyć się poprawnych zachowań bez surowej kontroli, straszenia czy innych manipulacyjnych technik rodzicielskich, które podkopują jego naturalny proces uczenia się.

Małe "pierwotne" społeczności nie potrzebują naprawczych programów społecznych, psychoterapii, socjoterapii ani więziennictwa. Nie muszą radzić sobie z problemami przestępczości i nieprzystosowania społecznego. Żyją szczęśliwie i harmonijnie, ponieważ troszczą się o swoje dzieci. Umożliwiają im prawidłowy i harmonijny rozwój. Właściwie ten rozwój stymulują od samego początku. Nurtuje mnie pytanie gdzie pogubiła się nasza cywilizacja, że utraciliśmy te zdolności, skazując "nasze" dzieci na neurotyczne życie pełne napięć i konfliktów wewnętrznych, na stawanie się dorosłym, który nie jest w stanie myśleć o nikim poza sobą? W którym momencie zeszliśmy na niewłaściwą ścieżkę zaprzepaszczając doświadczanie pełni, samorealizacji i poczucia jedności z pulsującym życiem wokół, którego częścią przecież jesteśmy. Dla jakich wartości i zysków cywilizacja zachodnia poświęciła coś tak cennego? I czy naprawdę było warto?

W 2010 roku ukazało się polskojęzyczne wydanie książki w przekładzie Cezarego Urbańskiego i z przedmową Sylwii Chutnik (Wydawnictwo Mamania).
Linki:
http://www.continuum-concept.org/book.html
http://www.mamania.pl/ksiazki/w-glebi-kontinuum,4
http://www.prozdrowie.pl/Artykuly/Ciaza-i-Dziecko/Noworodek-i-niemowle/Magia-przytulania