Jajo symbolizuje genezę, powstawanie nowego życia, doskonały mikrokosmos. Owalna masa ze złotym środkiem wirującym wśród srebrno-szarej półprzeźroczystej masy. Ontologicznie jajo stanowi wyraźnie wyodrębniony byt o szczególnej formie. Jego owal jest stabilny, stały, ma wyraziście zakreślone granice. Wnętrze jest jednak płynne i delikatne. Fluidalne. Jajo stanowi obiekt zamknięty w sobie i samowystarczalny, którego tajemnicze przemiany toczą się we wnętrzu. Wypełnione jest enegią. Dynamiczne, gotowe do ekspansji i kreacji. W odpowiednich warunkach podlega transformacji i wytwarza nowy byt.
W tym świetle trudno uznać pisanki i malowane jajka wielkanocne za przejaw humanizmu czy wzniosłości człowieka. Praktyki masowej produkcji i wykradania jaj innym żywym stworzeniom po to, aby zrobić z nich ozdobę i zabawkę wielkanocną wydają mi się perfidnym i barbarzyńskim zwyczajem, równie obrzydliwym jak farbowanie żywych kurczaków i sprzedawanie ich jako ozdób wielkanocnych. Czy po to aby świętować musi zostać zabite i skrzywdzone tyle istnień?
Nie uważam aby było coś pięknego ani tym bardziej godnego pochwały w tradycji podbierania innym gatunkom ich jaj, malowania ich, wystawiania na widok publiczny, odprawiania nad nimi modlitw i "święcenia" ich - po tym jak zostały bezpowrotnie uśmiercone - cieszenia się z nich jak z przedmiotu, zabawki lub dekoracji wielkanocnego stołu, a następnie zjadania lub wyrzucania. Gdzie tu uświęcenie nowego życia, gdy zostaje ono bezpowrotnie utracone? W tej wielkanocnej tradycji jajko jako symbol życia jest tak naprawdę symbolem odebranego życia.
Dlatego jaja uznaję tylko w gnieździe, tam, gdzie jest ich miejsce, gdzie ptak, który je zniósł, wysiaduje je, ogrzewa swoim ciałem, oczekując swojego potomstwa. Do tego "służy" jajko. Takie jest jego przeznaczenie (τέλος).
W tym roku na Wielkanoc nie będę jadła jajek. Nie przejdzie mi także przez gardło życzenie innym "smacznego jajka". Ale życzę wszystkim zgłębiania tajemnicy jaja jako symbolu nowego życia, a poprzez to odkrywania tajemnicy życia w ogóle.
Bibliografia
Jack Tresidder (2005), Słownik symboli. Ilustrowany przewodnik po tradycyjnych wyrażeniach obrazowych, znakach ikonicznych i emblematach. Warszawa: Wydawnictwo RM, s. 70.
Ami Ronnenberg, Kathleen Martin (eds.) (2010) The Book of Symbols. Reflections on archetypal images, China: TASCHEN, p. 14-15.
Zdjęcie: gniazdo kosa by Lokilech (Own work) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html), CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/) or CC-BY-SA-2.5-2.0-1.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.5-2.0-1.0)], via Wikimedia Commons
"Jajo jest uniwersalnym symbolem tajemnicy pierwotnego aktu stworzenia [...]. Niewiele zwykłych naturalnych obiektów ma takie, tłumaczące się samo przez się, a zarazem głębokie znaczenie." (Tresidder 2005: 70)Stanowi obietnicę odrodzenia i nadzieję na nowe życie. Samo w sobie jest tym nowym życiem w procesie samotworzenia. W ludzkim porządku symbolicznym jajo funkcjonuje jako symbol odrodzenia, nadziei i pomyślności.
"W folklorze całego świata jajo jest symbolem pomyślności i sugeruje powodzenie, bogactwo oraz zdrowie. Złotych lub srebrnych jaj magicznych strzegą smoki. Z jaj rodzą się bogowie i herosi" (Tresidder 2005: 70)Rozumiem ten porządek symboliczny jako część naszej ludzkiej kultury, jej mitów, legend i inspiracji, głęboko zakorzenionych narracji, kosmologicznych zachwyceń. Ale prawdziwe, materialne jaja nie stanowią bytów symbolicznych, ani tym bardziej nie występują osobno - poza gniazdem, poza celami, do których stwarza je natura. Nie są też własnością człowieka. Prawda jest taka, że bezprawnie je on zawłaszcza i podkrada innym gatunkom - ptakom, gadom, rybom.
W tym świetle trudno uznać pisanki i malowane jajka wielkanocne za przejaw humanizmu czy wzniosłości człowieka. Praktyki masowej produkcji i wykradania jaj innym żywym stworzeniom po to, aby zrobić z nich ozdobę i zabawkę wielkanocną wydają mi się perfidnym i barbarzyńskim zwyczajem, równie obrzydliwym jak farbowanie żywych kurczaków i sprzedawanie ich jako ozdób wielkanocnych. Czy po to aby świętować musi zostać zabite i skrzywdzone tyle istnień?
Nie uważam aby było coś pięknego ani tym bardziej godnego pochwały w tradycji podbierania innym gatunkom ich jaj, malowania ich, wystawiania na widok publiczny, odprawiania nad nimi modlitw i "święcenia" ich - po tym jak zostały bezpowrotnie uśmiercone - cieszenia się z nich jak z przedmiotu, zabawki lub dekoracji wielkanocnego stołu, a następnie zjadania lub wyrzucania. Gdzie tu uświęcenie nowego życia, gdy zostaje ono bezpowrotnie utracone? W tej wielkanocnej tradycji jajko jako symbol życia jest tak naprawdę symbolem odebranego życia.
Gniazdo kosa z jajkami
Źródło: Amselnest lokilech (Wikipedia)
Dlatego jaja uznaję tylko w gnieździe, tam, gdzie jest ich miejsce, gdzie ptak, który je zniósł, wysiaduje je, ogrzewa swoim ciałem, oczekując swojego potomstwa. Do tego "służy" jajko. Takie jest jego przeznaczenie (τέλος).
Pokrywa z alabastru przedstawiająca nieopierzone pisklę
w gnieździe z czterema jajkami
Teby, Egipt.
Bibliografia
Jack Tresidder (2005), Słownik symboli. Ilustrowany przewodnik po tradycyjnych wyrażeniach obrazowych, znakach ikonicznych i emblematach. Warszawa: Wydawnictwo RM, s. 70.
Ami Ronnenberg, Kathleen Martin (eds.) (2010) The Book of Symbols. Reflections on archetypal images, China: TASCHEN, p. 14-15.
Zdjęcie: gniazdo kosa by Lokilech (Own work) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html), CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/) or CC-BY-SA-2.5-2.0-1.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.5-2.0-1.0)], via Wikimedia Commons
je on




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz