Potrzebujemy czystej wody. Woda jest źródłem naszego życia. Ale nie tylko naszego - ludzkiego. Chodzi o życie całej planety, o powiązane ze sobą sieci zależności pomiędzy organizmami i ich środowiskiem. Czy możemy pozwolić sobie na komercjalizację wody?
Piękne boliwijskie przesłanie.
Piękne boliwijskie przesłanie.
Abuela Grillo from Denis Chapon on Vimeo.
Niestety, nie jest to tylko "bajeczka". Mamy z tym procesem do czynienia.
https://www.youtube.com/watch?v=r-4P0G1D2cw
Grabieżcza działalność człowieka dotyczy nie tylko próby zamienienia wszystkiego, co się da w towar, na którym można zarobić. Ludzie motywowani chęcią wzbogacenia się sięgają po zasoby naturalne świata nie zastanawiając się nad konsekwencjami własnych działań. Czy stają się od tego "bogatsi"? Czy udaje im się siebie ubogacić poprzez wyniszczanie tego, co bezcenne?
To nie jest żadne prawdziwe bogactwo.
Misją humanisty we współczesnym świecie jest
produkcja wiedzy, która „ma znaczenie”. Znaczenie ma zaś to, co umożliwi przetrwanie życia na
naszej planecie. To jest nadrzędny cel. Działać dla przetrwania naszego świata. Wydaje się, że nie będzie to możliwe
bez zasadniczej zmiany postaw, utartych przekonań i zwyczajów, które wiodły
dotąd ludzkość na manowce, doprowadzając do całkowitej dehumanizacji, utraty godności własnej i odbieranie jej innym. Historia ludzkości
jest polem rzeźi dokonywanej bezwzględnie na innych żywych organizmach
współbytujących razem z nami w świecie. Zgotowaliśmy holokaust setkom gatunków
przypisując sobie prawo do zawłaszczania ich życia, wolności, ich ciał, ich
potomstwa. I nadal to robimy... dla własnej wygody odwracając oczy i udając, że
nie dostrzegamy zadawanego przez nas cierpienia.
Historia ludzkości to hisoria dokonywanych raz po raz kolonizacji, zawłaszczeń i dominacji.
Wydaje się, że w najblizszym czasie musi nastąpić jakaś zmiana. Pora skończyć z nieodpowiedzialnym i beztroskim zachowaniem oraz z grabieżczym działaniem człowieka. Nie da się tego dalej ciągnąć. Pora wziąć odpowiedzialność i zejść z iluzorycznego piedestału. Chyba, że chcemy zginąć we własnych odchodach, bez czystej wody i powietrza.
Mam nadzieję, że ten fatalny scenariusz się nie spełni. Mam poczucie, że jest jeszcze dla nas nadzieja. I o tym będzie ten blog. O nowym spojrzeniu na człowieka i jego miejsce w świecie. I o nowej funkcji humanistyki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz